Czy Stalker to postapo?

Mar - 30 2017

Czy Stalker to postapo?

Fantastyka postapokaliptyczna to podgatunek, który zdaje się być trendem zrodzonym w ostatnich dziesięciu latach, przede wszystkim za sprawą Fabryki Słów, Fallouta, najnowszego Mad Maxa. W rzeczywistości jednak, jeżeli przyjrzymy się liście najważniejszych książek gatunku, stanie się jasne, że szczyt postapo przypada na lata zimnej wojny.

Dla mnie Stalker to cztery odrębne zjawiska: książka braci Strugackich, film Tarkowskiego, gra oraz książki.

Jakie warunki muszą zostać spełnione, abyśmy mogli mówić o postapo?

Jedną z elementarnych rzeczy jest zagłada tudzież katastrofa. Świat post apo różni się od naszego tym, że wystąpiło w nim zjawisko destabilizujące i destrukcyjne. Najczęściej była to wojna nuklearna (Ostatni Brzeg, Doktor Bluthgeld czy Głowa Kasandry) ale przyczyny mogą być także inne np. zaraza (Bastion, Plaga, Śmierć trawy) czy inny rodzaj kataklizmu.

Kolejne wyróżniki podgatunku są już mniej istotne, jednak prawie zawsze w post apo pojawiają się grupy ocalałych, którzy organizują się w gangi. Bardzo często pojawia się także motyw podróży i eksploracji. Właściwie eksploracja dla post apo jest o tyle ważna, że pozwala zobaczyć świat. Mamy więc bardzo wielu wędrujących, często samotnie, bohaterów (Mad Max, Fallout). Albo dla kontrastu wędrujących z kimś (Droga, The Last of Us).

Do fantastyki postapokaliptycznej zaliczane są często także twory, których przynależność gatunkowa jest dyskusyjna. Przykładem tego zjawiska może być seria filmów Terminator. Występuje tam wprawdzie zagłada ludzkości, jednak główna oś fabuły rozgrywa się w normalnym świecie, w Stanach Zjednoczonych, w latach 80-tych, 90-tych i w XXI wieku. Jedynie akcja filmu Terminator: Ocalenie rozgrywa się po zagładzie zafundowanej przez Skynet.

Wróćmy do Stalkera. W powieści Piknik na skraju drogi pojawia się strefa, ale jest ona efektem działania obcych. Nie jest to problem, bo działanie kosmitów także może być przyczynkiem do zaistnienia świata postapokaliptycznego. Tyle, że poza strefą toczy się normalne życie i istnieje normalne społeczeństwo. Mamy więc ograniczony obszar zniszczenia i eksplorację (w sumie nie ma jakoś bardzo dużo tej eksploracji u Strugackich), ale wszystko inne jest w normie. To bardzo koszerna fantastyka naukowa w starym, dobrym stylu, ale niekoniecznie postapo.

Z filmem Tarkowskiego mam już trochę większy problem. Fabularnie jest niby bardzo zbliżony do książki Strugackich. Zona jest efektem działań obcych, a poza nią toczy się normalne życie. Jednak całość filmu skupia się na eksploracji zony. Atmosfera jest dużo bardziej przytłaczająca, niż w książce Strugackich i można ją określić jako "postapokaliptyczną".

Gra Stalker i książki nawiązujące do gry, mają więcej wspólnego z postapo. Społeczność stalkerów w większym stopniu przypomina społeczności tworzące się w typowym świecie postapokaliptycznym. W grze całkowicie pominięto świat zewnętrzny. W książkach przewija się on czasem, ale śladowo. Bohater trylogii stalkerskiej Gołkowskiego prawie nie opuszcza strefy, więc jego światem jest właśnie zniszczona po katastrofie czarnobylskiej zona. I tutaj mamy kolejną istotną kwestię: katastrofa w Czarnobylu. O ile w "Pikniku" strefa to bajzel, który pozostawiły po sobie ufoludki, o tyle zonę czarnobylską można rzeczywiści nazwać obszarem zagłady.

Wziąwszy pod uwagę powyższe, można powiedzieć, że Stalker (gra i książki nawiązujące do świata gry) posiada najwięcej elementów postapo i rzeczywiście można zaklasyfikować go jako fantastykę postapokaliptyczną.